Po co są pedały?

Opublikowano 05 kwietnia 2016 o 14:46

905546_10205685748451321_3704291318289340632_oKropek2011 zaczyna przygodę – jazda na rowerze z pedałami. Do tej pory śmigał na rowerku biegowym i chyba jednak nie jest to dobry pomysł, by dzieciaki na tym jeździły…. Niewątpliwie fajnie wygląda maluch pomykający na czymś takim, ale później gdy dzieciaki przesiadają się na zwykły rower, zaliczają wielkie zdziwko; „Do czego są te pedały?” Nie jest to odosobnione zdanie, bo moi sąsiedzi też to zauważyli obserwując swoje pociechy, które miały rowerki biegowe.

Prawdą jest, że szybko uczą się utrzymywać równowagę, ale później…szok… „Po co są te pedały?”

 

1013799_10201471616940667_1078488986_nZe strychu ściągneliśmy pierwszy rowerek Bąbla2006 i nasz bardzo bystry syn zaczął swą wielką przygodę. Myślałam, że padnę, że go ukatrupię, że się zapadnę pod ziemię, że oszaleję! Po 15 min tłumaczenia:

„Kręć dookoła pedałami”, „Trzeba kręcić cały czas”, „Patrz jak to robi Bąbel2006”, „Przecież nie jesteś matołkiem”, „No nie hamuj tylko kręć tymi pedałami”. Jak tak mu dziamoliłam i dziamoliłam ten nagle wybuchnął i wrzasnął do mnie:

– Zabierz ode mnie tę gębę! – Ke? Co on powiedział? Ten mały wypierdek mamuta? Gębę?! Zatkało mnie, ale widziałam, że Kropkowi2011 zrobiło się głupio i szybko dodał:

– To było przez przypadek. – Ta przez przypadek, pomyślałam.

Dobra, przełknęłam ślinę i jechaliśmy, znaczy próbowaliśmy jechać dalej. Próbowałam być dzielna i już nie dziamolić jak stara baba, ale nie wyrobiłam i znowu:

– No kręć tymi pedałami dookoła! Teraz Kropek2011 też nie wytrzymał i znowu wrzasnął:

– Ty nie jesteś dobrym szkoleniowcem! – Tak? No to goń się! Pomyślałam trochę obrażona.

– W takim razie jak jesteś taki mądry, to kto jest dobrym szkoleniowcem?

– Tatuś!

 

No jak tatuś to proszę bardzo, oddaję pałeczkę i niech tatuś go uczy!

 

Sąsiedzi ryli ze śmiechu, a ja obrażona patrzyłam jak PanCyferka zaciska zęby i powstrzymuje się, by nie nazwać Kropka2011 matołem! 😀

10489956_10204363248709654_2597014629111767496_n

 




Komentarze

  1. PanCyferka:

    Przychodzi mi tylko jedno do głowy…. a nie mówiłem.
    Ja to przewidziałem, gdy urodził się w głowie mojej Rady Nadzorczej pomysł rowerku biegowego.

    Miało być sprawiedliwie – ja nauczyłem Bąbla jeździć, więc Kaha80 nauczy Kropka … i co? I po staremu 😛


  2. Babcia Tania:

    A Babci wina, bo namawialam do kupna rowerka:(


  3. Monika:

    Bo faktycznie przy rowerku biegowy wyrabia się odruch bezwarunkowy nóg taki jak przy chodzeniu tylko szybciej. A tu trzeba pamiętać że nogi powinny poruszać się jak po schodach…. nie pomyslalam wcześniej o tym. A tak zalowalam że Max nie miał biegowego… 🙂




Zostaw Komentarz

:

Przeczytaj poprzedni wpis:
Wystające stopy PanaCyferki

29 marca PanCyferka obchodził swoje "este" urodziny i muszę koniecznie opisać Wam jaki prezent dostał i dlaczego taki, a nie...

Zamknij