Uwolnić wewnętrzne dziecko…

Opublikowano 29 marca 2016 o 13:24

inner-child-11Będąc dzieckiem patrząc na moich rodziców, wujków, ciocie czy babcie i dziadków wydawało mi się, że są taaaaacy starzy… Przy okazji imprez rodzinnych obserwowałam jak „starzy” dziwnie się zachowywali: głośno się śmiali, grali w karty i inne dziwne zabawy.  Myślałam sobie wówczas przecież „stary” człowiek nie może się tak zachowywać! Wtedy nie analizowałam tego, miałam swoje ważniejsze dziecięce sprawy z kuzynami, kuzynkami i rodzeństwem. Oni tam świrowali, a my „grzecznie” się bawiliśmy.

 

Teraz gdy ja sama już „stara” rozumiem te dziwne zachowania ciotek, wujków i rodziców z czasów mojego dzieciństwa. Owszem my się starzejemy ale poczucie humoru nie! To mnie podbudowuje i trzyma przy duchu, że wiek to żadna przeszkoda do wariactw. No pewnie, że są takie osoby, które nie potrafią dać na luz, która nie czują bluesa, które są zbyt stateczne do szaleństw. Takich osób nie oceniam, to już taki charakter i mają prawo do swojej stateczności i powagi.

Ja nie zaliczam się do mruków, nie jestem osobą stateczną i nie wyobrażam sobie siebie, siedzącej i zrzędzącej. Czasami oczami wyobraźni wyobrażam sobie siebie w wieku 70 lat robiącą z siebie klauna 😀

1367353462_by_Hugo_500TaBaba jest przykładem, że wiek nie zabija poczucia humoru. Mój teść to dopiero przykład! W jego ciele, które się starzeje (bo się starzeje i nic w tym zdrożnego teściu 😀 ) cały czas mieszka mały, żywiołowy chłopiec. Dlatego Kropek2011 tak go uwielbia, z dziadkiem można wspinać się po wielkiej drabinie na dachy, można włazić na drzewa, palić ogniska, strzelać z procy i ja nawet sama nie wiem co oni we dwójkę kombinują jak znikają na 3 godziny 😉

 

Każdy z nas ma w sobie małe dziecko i warto od czasu do czasu wypuścić go na zewnątrz. Trzeba dać sobie na luz, trzeba wariować, żeby w dzisiejszych czasach nie zwariować 🙂

Zastanawiam się tylko co Bąbel2006 sobie myśli, jak tak patrzy na nas „starych” gdy podczas zjazdów rodzinnych, wypuszczamy nasze wewnętrzne małe dzieci na zewnątrz… 🙂

 

To efekt ostatniego zjazdu rodzinnego!!! 🙂

party-studio (33)

party-studio (29) — kopia

party-studio (45)

 

Pamiętajcie też, że udowodnione jest, że śmiech to zdrowie!!!!! Ja tej wersji będę się trzymać i zamierzam żyć w zdrowiu długo i szczęśliwie! 🙂 Tego życzę i Wam!




Komentarze

  1. Kobieca Myślodsiewnia:

    Coś czuję, że na tym Waszym zjeździe to bym się czuła jak u siebie w domu 😀 😀 SUPER!!! 😀 😀


  2. Babcia Tania:

    A ja już się starzeje i powaznieje. Już mi się nie chce wydurniac z moimi wnukami, a szkoda – bo następny w drodze…..


  3. Monika:

    Myślę że te stateczne osoby były takie mrukowate przez całe życie. Również jako dzieci. Więc i oni mają swoje wewnętrzne dziecko w sobie tylko nadal mrukowate :). I tak. Ja tak samo hak ty mam w sobie małego wariata .




Zostaw Komentarz

:

Przeczytaj poprzedni wpis:
Najlepszy na świecie…

No to jak? Znowu mam gloryfikować PanaCyferkę? No cóż nie mam innego wyjścia. Kiedyś pisałam o tym jaką jestem kucharką...

Zamknij